Kolory na lato

Wózek sprzedawcy cytrusów, Maroko

Podobno zbliża się nowa fala upałów, więc tym razem coś na temat letniego orzeźwienia: cytrusy. Grejpfruty, pomarańcze, mandarynki, wszystko świeżutkie, wprost z marokańskich drzew, pełne słońca i… koloru. Intensywne, ciepłe odcienie, od żółtych i pomarańczowych skórek do jaskrawoczerwonych plam trzech rozkrojonych owoców. Do tego, jak jakaś wizualna przyprawa, wyglądające tu i ówdzie fragmenty niebieskiego tła; to wprawdzie nie niebo, tylko wózek sprzedawcy, ale i tak dodanie błękitu do żółci daje natychmiastowy efekt przyciągania wzroku. Mało jest tak intensywnych kontrastów barw, jak właśnie ten.

Niby to oczywiste, ale warto sobie uświadomić: wszystkie te mocne kolory to „tylko” sRGB. Oczywiste, bo jesteśmy w internecie, a wrzucanie w sieć czegoś innego niż sRGB jest mało rozsądne. Teoretycznie sRGB jest ubogie właśnie w tych odcieniach, które występują na tym zdjęciu; Adobe RGB pozwoliłoby uzyskać kolory jeszcze bardziej nasycone. Tylko… czy one naprawdę powinny być bardziej nasycone?

Poniżej jeszcze jedna impresja z Maroka: kamienne wieże na tle nieba, odbite w wodzie. Oczywiście, też sRGB. Czy to mało?

Wieże Casablanki, Maroko

Tylko amator może być fotografem
Co straszy w czatowni

20 komentarzy

  1. McLaren

    Musi wystarczyć, do czasu aż wszystkie urządzenia będą miały przestrzeń AdobeRGB, a prawdziwy monitor dla fotografa będą tylko z przestrzenią ProPhoto RGB 😉
    Gdy standardem w internecie, programach, labach, drukarkach, monitorach, aparatach będzie AdobeRGB to będzie warto.

    Chyba największa różnica powinna byś widoczna w zieleni, ale może się mylę.

    • Ewa

      Gdyby, tak zupełnie teoretycznie, Adobe RGB stało się standardem, to rzeczywiście monitory pokrywające pełne spektrum Adobe RGB byłyby tymi bezproblemowymi, tak jak teraz są bezproblemowe te z pełnym sRGB. Ale to wyłącznie teoretycznie, bo potrzeba Adobe RGB jest bez porównania mniejsza, niż wysiłek potrzebny do jego osiągnięcia.
      Z tą zielenią to dobrze Ci dzwoni, ale nie ten kościół 🙂 Faktycznie, istnieje duża i sprawiająca problemy różnica w zakresie zieleni, ale… pomiędzy sRGB a CMYK-iem, co sprawia, że zdjęcia z intensywną zielenią, łatwe do pokazania w internecie, są bardzo trudne do wydrukowania – w labach, gazetach, książkach, wszędzie oprócz nowoczesnych drukarek fotograficznych. sRGB jest za szerokie w stosunku do podstawowej przestrzeni druku, jaką jest CMYK.
      I jeszcze co do tej potrzeby Adobe RGB: czy naprawdę uważasz, że zdjęcia w tym wpisie byłyby ładniejsze, gdyby miały jeszcze bardziej nasycone kolory? Bo moim zdaniem, to co jest, to już jest na granicy bólu oczu. Nawet prawdziwe grejpfruty nie są tak słoneczne. Bardzo, bardzo rzadko zdarzają się zdjęcia, które potrzebują przestrzeni szerszej niż sRGB.

  2. wzrokowiec

    A u mnie te zdjęcia są jakieś blade. Widocznie mam tak ustawiony monitor. W dodatku spokojnie udało mi się podbić jeszcze ich nasycenie zarówno Irfanem, jak i PSP9. Górne zdjęcie wystarczyło podbić raz, potem już wali po oczach. Ale dolne podbiłem kilka razy i dopiero za czwartym nie da się na to potrzeć 🙂

    • Ewa

      Ja nie mówię, że nie da się podbić nasycenia, bo techniczna możliwość istnieje. Ja mówię o zdjęciach, które wyglądają dobrze. Najwyższym stopniem podbicia nasycenia są gładkie pomarańczowe plamy.
      Ale jeśli to co wyżej jest u Ciebie blade, to zastanów się poważnie nad ustawieniami monitora.

      • wzrokowiec

        Takie blade kolory mam przy ustawieniu „sRGB”. Kiedy ustawię „Użytkownika” albo „Expert”, to kolory mogę podbić bardziej, ale wtedy nie mogę patrzeć na czarne litery na białym tle, bo walą po oczach. Może jeszcze powalczę… W każdym razie w trybie sRBG mogę zmienić tylko jasność i miałem ją ustawioną na maksa…
        Oj, coś mi mówi, że nawet gdybym kupił nowy monitor, to jego obraz by mi się nie spodobał i wszystko bym poprzestawiał 😉

        • wzrokowiec

          W trybie Użytkownika zmieniłem kontrast ze 100 na 90 i teraz biały kolor już nie wali po oczach, ale kolory na zdjęciach też zbladły…

        • Ewa

          Jaki to monitor? Tak konkretnie? Bo jasność z pewnością nie powinna być na maksa, pytanie tylko, na jak dużo powinna być. Natomiast kontrast powinien być na maksa, chyba że masz wciąż jeszcze CRT.

        • wzrokowiec

          Dobra, ustawiłem z powrotem kontrast na 100, ale zmniejszyłem parametr podświetlenie ze 100 na 80… i teraz nie ma żadnej różnicy w porównaniu z tym sRGB.
          Chyba nie mam po co kupować lepszego monitora skoro nie jestem w stanie patrzeć na białe tło i będę musiał go przestawić 🙁

          • Ewa

            Jasność powinna wynosić około 100-120 kandeli (lumenów, czegotam). Skoro monitor podaje procenty maksymalnej mocy a nie porządne jednostki jasności, to musisz się dowiedzieć, jaka jest jego maksymalna jasność i ustawić odpowiedni procent, tak żeby było te 100+. Nie wiem jaki to monitor, bo nie chcesz powiedzieć, ale znajdź sobie w specyfikacjach w necie albo we własnej instrukcji, jaki ma maks. Podejrzewam, że te 80% to dalej za dużo.

        • wzrokowiec

          Teraz patrzę na ekran na monitorach w pracy. Tutaj mam Dell U2410f. Ustawiony na sRGB, kontrast 100, jasność 50. I zdjęcia są blade. Moim zdaniem są całkiem OK, ale jaskrawymi bym ich nie nazwał. Jeżeli przestawię Preset Mode na cokolwiek innego: Standard, Multimedia, Game, Warm, Adobe RGB, to dopiero zdjęcia robią się żarówiaste.

        • Ewa

          Ten Dell ma maksymalną jasność 400, więc właściwe ustawienie w normalnych warunkach to będzie jakieś 25%, 50 to wciąż sporo za jasno. No chyba, że na słońcu z niego korzystasz 😉 To jest monitor szerokogamutowy; nie daje pełnego Adobe RGB, ale mocno wykracza poza sRGB, co może dawać nadmierne nasycenie przy niektórych ustawieniach.
          Dla jasności: ja nie zamieściłam żarówiastych zdjęć. Kolory na nich są intensywne, ale nie żarówiaste ani nie powinny od nich oczy boleć.

        • wzrokowiec

          Ustawiłem te 25% i teraz wszystko wydaje mi się szare 🙁
          W trybie sRGB oczywiście. Ale może się przyzwyczaję.
          A może po prostu mam wzrok szerokogamutowy?

        • wzrokowiec

          P.S. Za to teraz w trybie Adobe RGB widzę te zdjęcia idealne – takie, jak powinny być 😉

        • Ewa

          Wydaje Ci się szare, bo jesteś przyzwyczajony do gapienia się w lampę. No dobra, może siedzisz w wyjątkowo jasnym otoczeniu i potrzebujesz 30% zamiast 25, ale więcej na pewno nie. Przyzwyczaisz się 🙂
          Natomiast kwestia, że po przełączeniu na Adobe RGB zdjęcia są „jak powinny być”… No, to chyba po prostu różnimy się w kwestii „powinny” 😉

        • wzrokowiec

          A tego się nie dowiemy, dopóki nie postawimy obu monitorów obok siebie 🙂

  3. McLaren

    U mnie na monitorze grejfruty wyglądają OK, zdjęcie jest ogólnie ciepłe plus intenstywne kolory. Po dłuższej chwili oczy bolą, ale pierwsze wrażenie jest OK.
    Za to na komórce kolory są bardzo intensywne (Super Amoled).

    P.S. Nie wiedziałem że dobrze ustawiony monitor musi mieć kontrast na 100%

    • Ewa

      Ciepłe i intensywne, tak. Kolory na komórce to jest coś poza dyskusją, komórki mają być ładne, a nie wiarygodne.
      Kontrast nie musi być koniecznie na 100%… ale powinien być taki jak był fabrycznie, co prawie zawsze oznacza 100%. Wiele monitorów w ogóle nie ma regulacji kontrastu, bo na LCD nie należy go regulować.

  4. Piotr

    czemu „wcięło” mój post?

  5. Piotr

    odnośnie kalibracji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *