Gra w kolory

Burano

Tyle się mówi o precyzji odwzorowania kolorów, konieczności kalibracji, „prawdziwych” barwach na zdjęciach, zafarbach wprowadzanych przez to i tamto, a tak naprawdę…

Najsłabszym ogniwem jest człowiek. Różnicę w podobnych kolorach widzimy tylko wtedy, gdy skaczą nam do oczu, czyli gdy mamy je zestawione jeden przy drugim. Jeśli już tę różnicę zauważymy, to trudno nam stwierdzić, czy polega ona bardziej na barwie, nasyceniu czy jasności. A co dopiero powiedzieć, czy i jak bardzo jest istotna!

Tym, którzy w to nie wierzą, tudzież mają potrzebę rozerwania się przed Świętami (albo w ich trakcie) polecam zabawę – cyfrową albo analogową, do wyboru. Na czym polega analogowa, to oczywiste: tysiąc kawałków układanki za marne 70 dolarów australijskich (czyli niecałe dwieście złotych). Zabawa cyfrowa jest bezpłatna, a odbywa się tutaj. Zasady są proste: jeżdżąc myszką po kole, trzeba znaleźć taki odcień, jaki wyświetlono w centrum koła. Dla ułatwienia, kolor pod myszką wyświetla się na obwodzie tego centrum. Dla utrudnienia, kawałek z odcieniem się ciągle zmniejsza, a jak zniknie, to niestety, nie zalicza poziomu. Na koniec zlicza punkty, a im bliżej 10, tym lepiej. Mój wynik to 8,7, a jak Wam pójdzie? Miłej zabawy!

Era post-post-lustrzankowa
Po co sprzedaje się zdjęcie za 6,5 miliona

13 komentarzy

  1. jerry

    Fajna ta niebieska sciana 🙂

  2. Ewa

    Uuu, to o wynik w teście kolorów lepiej nie pytać?

  3. wzrokowiec

    Zagrałem raz. Wynik 8.0
    Ale się zmęczyłem!

  4. jerry

    To byl oczywiscie zart. Sciana jest w moim ulubionym kolorze.

  5. Piryt

    Ja na początku trochę źle zrozumiałem i przepadłem kompletnie, a za drugim razem miałem 6,0 ale wydaje mi się, że takich wyników raczej nie można porównywać ponieważ każdy ma inny sprzęt (i inaczej ustawiony).
    Można mieć komputer z myszką, tablet, laptopa – różnice są ogromne.
    Ja mam zwykłą myszkę ustawioną na dużą czułość, nie lubię „wołowatego” kursora.
    Widzę jak kolory się zrównują, ale łatwo przelatuję na drugą stronę, a później już brakuje czasu.
    Przy zdjęciach nie trzeba się śpieszyć, można wszystko poprawić, zupełnie inne warunki.
    Ciekaw jestem jakie czułości myszki na ogół się stosuje przy obróbce zdjęć, bo mnie niska czułość strasznie denerwuje, ale spotkałem się z opinią odwrotną.

  6. Piryt

    W ikonki trafiam bez problemu, ale w tym teście lepiej jest chyba trochę wolniej 🙂

  7. He, he, 9,3. Ale dopiero za drugim razem, bo za pierwszym odpaliłem stronkę na Firefoksie i nie dało się grać (strasznie zacinało). Dopiero na Operze było ok 🙂 Myślę, że wynik byłby lepszy, tylko w dwóch momentach poległem „obsługowo” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *