Zęby czasu

Nursja po deszczu

Właściwie to dzisiaj miało być o zamglonych bawarskich krajobrazach, ale rzeczywistość wymusiła inny temat. Mgły poczekają.

Wczoraj we Włoszech znowu było trzęsienie ziemi, a dotknęło ono przede wszystkim Umbrię, w tym miejsca naszej wiosennej fotowyprawy. Zdjęcia w tym wpisie są już historyczne: ten plac już tak nie wygląda. Jego obecny stan można zobaczyć w The Telegraph. Mój statyw stał w maju tam, gdzie na zdjęciach z angielskiej gazety widać samochód strażaków. Ludzie spacerowali, pili kawę, pytali, czy to jakaś okazja, że tylu fotografów zjawiło się w ich miasteczku. Później znikli z ulic, bo zaczęło padać, ale my zostaliśmy – bruk tak ładnie błyszczał w deszczu. Do miasta wchodziliśmy bramą w murze, który widać na następnym zdjęciu z The Telegraph: brama była tam, gdzie drzewa w głębi; tam, gdzie widać największe rumowisko. Do głównego placu dochodziliśmy uliczką na lewo od tego żółtego budynku, tą, na której leżą gruzy bazyliki.

Wieczór w Nursji

Dziwnie oglądać zrujnowane miejsca, wśród których chodziło się w zachwycie zupełnie niedawno. Dziwnie pomyśleć, że tych zdjęć już się nie powtórzy. Co nie wyszło, nie zostanie poprawione, nowe pomysły nie zostaną sprawdzone. Nie ma co odkładać fotografowania na później: później może już wyglądać zupełnie inaczej.

Wieczór w Nursji

Play – w co my gramy?
Znikające zamki Szalonego Ludwika

4 komentarze

  1. Co prawda, to prawda. Ja żałuję, że za fotografowanie zabrałem się tak późno (w wieku prawie 40 lat!) – odwiedzałem niedawno miejsca mojego dzieciństwa i młodości i niewiele z nich zostało. Zamiast pól – markety, zamiast lasu – szkoła i ulice. Zamiast polnej drogi – obwodnica. A to przecież tylko krajobraz – gdzie tamci ludzie?

    Taką już prawie listopadową refleksję wzbudziliście swoim wpisem… 😉

  2. wzrokowiec
  3. niko

    Najgorzej, że sejsmolodzy ostrzegają o dalszych wstrząsach 🙁

  4. Adam

    Pisał już o tym dawno temu Andrzej Mroczek. Tyle tylko, że trzęsienie ziemi czy inna katastrofa naturalna to chyba najmniej brana pod uwagę przez fotografów opcja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *