Deszcz w Toskanii

Montepulciano we mgle, Toskania

Montepulciano we mgle, Toskania

Przy czwartej fotowyprawie do Toskanii trafił nam się pierwszy deszczowy dzień. To jest oczywiście problem, jeśli chce się fotografować to, co zawsze się fotografowało przy słonecznej pogodzie i bezchmurnym niebie, ale też jest okazją, jeśli szuka się nowych pomysłów i mniej oczywistych kadrów. Zmiana pogody zaczęła nam się mgłami przy wschodzie słońca naprzeciw Montepulciano, a później można było zobaczyć takie niezwykłości jak zupełnie bezludny Piazza del Campo w Sienie (tak naprawdę jego bezludność trzeba było troszkę wyczekać, ale żaden przechodzień nie został tutaj wyklonowany, zniknięty filtrem szarym ani w inny sposób zdezintegrowany). Na koniec dnia wieczorny plener z widokiem na kapliczkę flankowaną cyprysami okazał się plenerem z kapliczką za plecami, bo akurat po drugiej stronie słońce podświetliło domek (i cyprysy, oczywiście) na tle złotego nieba. Każda pogoda może stworzyć okazje do ciekawych zdjęć, wystarczy się nie zrażać ani nie upierać na fotografowanie w deszczu tego, co dobrze wygląda w słońcu. I vice versa.

Piazza del Campo w deszczu, Siena

Piazza del Campo w deszczu, Siena

O pożytkach z nietypowego
Jeden połamany, jeden kontuzjowany

8 komentarzy

  1. Gimper

    Deszcz w przypadku fotografii krajobrazowej to duży problem zwłaszcza w przypadku jednorazowego wyjazdu do miejsc szczególnych ale zawsze jakieś zdjęcia się przywozi 🙂

  2. Czyli statystycznie. Aby załapać się na mgłę trzeba być 3 razy, a na deszcz 4. Tego Montepulciano we mglę zazdroszczę okrutnie 😉

  3. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić deszczu w Toskanii – dla mnie to tak bardzo ciepłe, słoneczne miejsce 🙂

  4. wzrokowiec

    Dokładnie! I żadne zdjęcia tego nie zmienią. W Toskanii nigdy deszcz nie pada i basta!
    😉

  5. szalas

    na zdjęciach na pewno nie pada ;), ale jakby przypadkiem spadł, to się człowiek ładuje do pierwszego z brzegu kościoła i pół dnia mija… 🙂

  6. Sewo

    Nie pada i już! Poprostu przejechała polewaczka a niebo doklejone, mazowieckie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *