Chmury i wiatr

Dolomity

Pędzone wiatrem chmury to nie tylko element pejzażowej scenerii, ale także regulator oświetlenia. Raz zasłonią całkiem słońce, za chwilę przesuną się tak, że oświetlona będzie skała po lewej, a wzgórze po prawej pozostanie w cieniu, by po minucie odwrócić sytuację. Wystarczy chwilę poczekać – jeśli oświetlenie sceny nie jest odpowiednie, to zaraz będzie inne. Jedynym problemem jest tempo zmian, bo decyzje podejmować trzeba szybko, a zdjęcia do hdra wykonywać jeszcze szybciej, nim kolejna pośpieszna chmura znowu zmieni rozkład świetlnych akcentów.

To już Dolomity, gdzie dzisiaj dojechaliśmy po noclegu w Mikulovie. Jutro będziemy kontynuować badanie wpływu pogody na fotogeniczność kadrów, bo prognozy przewidują pogodę bardzo… dynamiczną.

Nie wierz meteorologom
Gra w zimno-ciepło

4 komentarze

  1. gimper

    Tego wyjazdu trochę zazdroszczę bo sam kiedyś się tam wybioę a może i z Wami

  2. Program taki sam?? To już wiem, że jadę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *