Panoramowanie Ogniem i mieczem

Może i każdy widzi, jaki jest koń, ale z pokazaniem tegoż konia, szczególnie w ruchu, już tak łatwo nie jest. Dostępne są dwie strategie: zamrozić pęd w jego najbardziej dynamicznej fazie albo wręcz przeciwnie – rozmyć, ale tak, aby co najmniej część sylwetki była ostra i wyraźna. Ten drugi sposób jest ciekawszy, jednak również trudniejszy. […]

Portugalia: jaskiniowcy i templariusze

Nasza portugalska fotowyprawa już się kończy, więc pominięte dotąd atrakcje w telegraficznym skrócie. Z pewnością do nich wrócimy – niekoniecznie do opisu samych miejsc, ale z pewnością do zdjęć stamtąd. U góry typowy domek w wiosce Monsanto. Typowy, bo wciśnięty między dwa gigantyczne głazy. Bywają zresztą takie, które głaz mają w roli dachu. Mieszkańcy Monsanto […]

Portugalia: białe Obidos

Na liście bajkowych miasteczek Obidos z pewnością mieści się w światowej czołówce. Wysokie, kamienne mury otaczają kilkadziesiąt białych domków, ze trzy kościoły i dwa place. Domki mają krawędzie ścian i brzegi okien pomalowane na niebiesko, pomarańczowo i żółto. Na ścianach zawieszone są donice z kwiatami lub też zdobią je jakieś kolorowe pnącza. Po prostu sielanka […]

Portugalia: plaża dla orłów

Za nami prawdopodobnie najtrudniejszy plener – nie tylko na tej fotowyprawie, ale w ogóle w historii już prawie 40 fotowypraw. Praia da Ursa jest trudna nie fotograficznie, bo co i jak tam fotografować, staje się oczywiste zaraz po postawieniu stopy na piasku, ale logistycznie. Żeby dostać się na plażę, trzeba zejść ze 126-metrowego klifu. Owszem, […]

Portugalia: rehabilitacja Ludwika

Ktokolwiek nadał Ludwikowi Bawarskiemu przydomek Szalonego, z całą pewnością nie był w Quinta da Regaleira. Ludwik Bawarski był człowiekiem racjonalnym, rozsądnym, skromnym i pozbawionym wyobraźni – przynajmniej w porównaniu do Carvalho Monteiro, na którego zlecenie Luigi Manini zaprojektował ogród z bajki dla dużych chłopców. No i mamy na terenie Quinta da Regaleira m.in. 27-metrową Studnię […]

Portugalia: tańce pod maszkaronem

Hiszpania ma Alhambrę, Portugalia zaś – styl manueliński i klasztor Hieronimitów w Belem. Niby to gotyk, ale gotyk płomienisty – zupełnie inny niż znany nam surowy i mroczny gotyk środkowoeuropejski. Tu także podstawą są kolumny i łuki, ale gęsto zdobiono je motywami roślinnymi i orientalnymi. Jest więc co fotografować i z czego wycinać kadry. Zestawianie […]

Portugalia: Lizbona od świtu do zmierzchu

Portugalską fotowyprawę zaczęliśmy od sesji o wschodzie słońca przy najdłuższym moście Europy. Miałbym pokusę napisania, że sfotografowaliśmy każdy jego metr, ale nie byłaby to prawda, nawet przyjmując bardzo przybliżoną dokładność owego obfotografowania metrów. Drugi koniec 17-kilometrowej konstrukcji niknie na horyzoncie i nawet teleobiektyw nie pozwala go zarejestrować. Mimo wszystko „nasz” koniec Ponte Vasco da Gama […]

Holandia: kolorowy chaos Keukenhofu

Przyrodniczym odpowiednikiem szalonego i żywiołowego Amsterdamu jest ogród Keukenhof, gdzie tysiące kwitnących kwiatów poraża wzrok intensywnością i bogactwem barw, ale też geometrią aranżacji na klombach. Rzędy, łuki, fale, koła, linie krzyżujące się pod różnymi kątami albo zupełny chaos kolorów – jeśli można z kwiatów stworzyć jakiś wzór, to ogrodnicy Keukenhofu z pewnością go stworzyli. Większość […]

Holandia: jedyny sposób na dobrą pogodę

Właściwy układ chmur, słońce, które zaświeci w odpowiednim momencie, czasem też odpowiednio uformowana mgła (nie za dużo i nie za gęsto) to niezbędne składniki idealnego pleneru. Co gorsza, to składniki, nad którymi nie ma się żadnej kontroli. Planowanie, analizowanie różnych prognoz pogody i wieloletnich trendów może dostarczyć jakichś sugestii i wskazówek, ale koniec końców: właściwa […]

Holandia: skąd się biorą dziury w serze

Wizyta na targu serów w Alkmaar pozwoliła rozstrzygnąć dręczącą poetów zagadkę dziur w serze. Właściwy sposób postępowania z holenderskim serem wymaga wielu zaskakujących czynności: z serem się biega, ser się rzuca, no i wierci się w nim dziury. Każdej z tych czynności przyporządkowani są osobni specjaliści, łatwo odróżnialni po strojach – rzucający są na niebiesko, […]

Holandia: Ale kanał!

Po nocnej podróży spotkanie z Holandią zaczęliśmy mocnym akcentem: sesją przy wiatrakach w Zaanse Schans. To była jednak tylko krótka rozgrzewka – do wiatraków wrócimy na wschód słońca, dzisiaj można było natomiast zajrzeć im do środka i zobaczyć, jak im się kółka kręcą. Później zakwaterowaliśmy się w Botelu – hotelu na statku tylko nieco mniejszym […]

Zieleńszy odcień zieleni

Wróciliśmy z dziewiątej toskańskiej fotowyprawy ze zdjęciami z wiosennych, a więc zielonych plenerów. Zielonych? Różnie to w sumie bywa. Część pól była zupełnie nieporośnięta niczym zielonym, całkiem jak na jesieni. Trawy i młode zboża pokrywały większość terenu bujnym kobiercem, ale zdarzały się też takie obszary, gdzie nieśmiała zieleń tworzyła drobne wzorki na brązowym gruncie. Tak […]

Toskania: pogodowy totolotek

Ostatni poranny toskański plener tej wiosny zakończył się pełnym sukcesem. Pogoda dopisała i słońce wyłoniło się zgodnie z harmonogramem, bez chowania się za chmury. Tym razem na każdej porannej sesji było dobre światło – co wcale nie jest regułą. Zresztą na tej fotowyprawie dwa razy trafiła nam się ulewa – raz wracaliśmy w burzy z […]

Toskania: fotografia nie kłamie

Po długich namowach, licznych prośbach i nieco mniej licznych groźbach zdecydowaliśmy się wyjść naprzeciw żądaniom wyjaśnienia, jak to w tej Toskanii jest naprawdę. Bo przecież wiadomo, że takich wzgórz, willi, cyprysów ani miasteczek zatrzymanych gdzieś w XVII wieku nie ma. No więc przyznajemy – nie ma. Takie scenerie, jak powyżej, muszą zaistnieć najpierw w oku […]

Toskania: Kamień i futro

Są w Toskanii takie miasta, gdzie kotów jest więcej niż ludzi. Niekoniecznie jest to ze strony futerkowców jakiś wielki wyczyn, bo jeśli stałych dwunożnych mieszkańców jest około dziewięciu (tak, dziewięć, nie dziewięćdziesiąt), to wystarczy jedna porządna kocia rodzina, żeby tę liczbę przebić. Dziwnym trafem (tak się tylko mówi, w rzeczywistości powody są dość oczywiste), kocie […]

Toskania: plenery szczęśliwe

Zaczynam wierzyć, że istnieją miejsca, które mają własną pogodę. Albo też przynoszą odwiedzającym fotografom szczęście w postaci ładnej pogody. Albo jakaś inna karma tam siedzi i czeka na wariatów, pojawiających się o poranku, żeby ich obdarować fantastycznym wschodem słońca za każdym razem. Jakkolwiek to działa – działa. I działa na pewnym wzgórzu między kapliczką z […]

Toskania: nie tylko pejzaże i architektura

Są miejsca, gdzie jeździ się dla zdjęć, są też takie, gdzie jeździ się z poświęceniem i zaciskaniem zębów, bo czekają tam takie zdjęcia, że ach… Toskania to przypadek z drugiej strony skali – zdjęcia, owszem i jak najbardziej, ale nic nie trzeba poświęcać ani zaciskać zębów. Aczkolwiek zęby się przydają, bo oprócz pejzaży z cyprysami […]

Po Pradze po żydowsku 2017

Nasze siódme warsztaty w Pradze w końcu zaczęliśmy tak, jak należy zaczynać spotkanie w tym mieście – od wizyty w browarze. W browarze znajduje się sporo interesujących wizualnie urządzeń: miedziane kotły, rzędy mosiężnych kraników, tajemnicze czarne schody, a nawet lustrzane sufity, pozwalające z nietypowej perspektywy fotografować aparaturę i… siebie nawzajem. Oczywiście piwo też było. Ale […]

Lofoty: faustowska chwila

Lofoty okazały się fotowyprawą, na której mieliśmy najbardziej fotograficzną pogodę – znaczy, pogodę, z której tylko fotograf może zrobić użytek. Dzisiaj było prawie bez deszczu, a nawet późnym popołudniem nastąpiła chwila, gdy słońce błysnęło (nie samo osobiście, ale chmury podświetliło, co udowadniam powyżej). Uprzedzam złośliwców – chwila była znacznie dłuższa niż czas synchronizacji aparatu z […]

Lofoty: światła w cieniu wielkiej góry

Lofoty to nie tylko woda, kamienie i dzikie ostępy, ale też domy, a nawet całe miasteczka. Dziwnym trafem, sporo z tych miasteczek znajduje się w miejscach bardzo malowniczych: nad fiordami, pod górami, wśród skał i lasów. Nie ma to jak oświetlone latarniami miasteczko tuż przed świtem, odbijające się w wodach fiordu, prawda? Norwedzy bardzo lubią […]