Przyspieszone przemijanie

IMG_9675_b

Do Maramureszu pojechaliśmy fotografować drewniane domy, mieszkańców chodzących w ludowych strojach i miejsca, gdzie czas zatrzymał się gdzieś na początku zeszłego wieku. To wszystko tam jest – jeszcze. Jest jednak inaczej, niż było jeszcze kilka lat temu i z pewnością inaczej, niż będzie to wyglądało za kilka lat. Owszem, łatwo znaleźć tradycyjne domy, ale coraz częściej sąsiadują one z nowoczesnymi willami. Zdobione drewniane bramy widać często, ale najbardziej efektowne z nich stoją przed pensjonatami. Wśród ludzi wychodzących z kościołów widać ludowe stroje, ale już teraz trzeba je wyławiać wzrokiem spośród mieszkańców ubranych całkiem współcześnie. Spotykaliśmy drewniane wozy, ciągnięte przez konie – wyprzedzał je strumień samochodów.

Rumunia się gwałtownie modernizuje, a tradycja w szybkim tempie zmienia się w skansen i cepelię, ograniczone do turystycznych enklaw. Trudno się dziwić, że mieszkańcy Maramureszu i Transylwanii chętnie zamieniają pracę motyką i kosą na wygody nowoczesności. Kto jednak chciałby tu przyjechać i oglądać świat zatrzymany w czasie, to już się spóźnił. Tutaj czas ostro przyspieszył i sielankowa Arcadia zostanie tylko w postaci marketingowego wabika.

brama, Maramuresz

Prawdziwy zamek, taki jak z bajki
Tokaj w Tokaju, mgły w Maramureszu

One Response

  1. Gimper

    Dokładnie dwa lata temu objechałem Rumunie, są tam perełki ale generalnie kraj wygląda taj jak Polska międzywojenna i bardzo szybko się zmienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *